Home
MALOWANE SŁOWEM I OBIEKTYWEM RECENZJE W MEDIACH STRONA 2

CO TO JEST?      AUTORZY      WYKAZ POKAZÓW      TERMINARZ      W MEDIACH      OPINIE WIDZÓW      REKLAMA      TEKSTY      ZDJĘCIA ZE SPEKTAKLI



MEDIA O NAS 1, PIERWSZA STRONA
O Kazimierzu Dolnym




Joanna Pąk. Mieszkanka Świdnika, absolwentka pedagogiki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.
Od urodzenia jest osobą niepełnosprawną, cierpi na porażenie mózgowe.
Mimo dużych ograniczeń manualnych nauczyła się pisać prawą stopą.
Wiersze pisze od V klasy Szkoły Podstawowej. Pisząc swoje utwory stara się w nich ukazać wartość drugiego człowieka,
głębię własnej duszy i wielkość ludzkich uczuć. Wydała 7 tomików wierszy.





MEDIA O NAS 1, POPRZEDNIA STRONA

< Wywiad dla Radia Lublin w czasie wspólnej imprezy z Kurierem Lubelskim ''Radio Kurier na Deptaku'' 1 lipca 2010 r.



Wywiad Urszuli Gronowskiej (U.G.)w Radio Lublin z dn. 27 czerwca 2010 roku w audycji Grażyny Lutosławskiej(G.L.)
''Nie tylko rozrywkowa niedziela radiowa''

G. L. Myśli pani, pani Urszulo, że lato to dobry czas na pisanie, czy przeciwnie, na odpoczywanie wyłącznie? Myśli się same przelewają na papier latem też?

U. G. Myślę, że tak. Ja w ogóle sądzę, że mimo, że wyjadę na urlop, to gdzieś te moje wyjazdy w jakieś tematy mnie wciągną.
Mam nadzieję. Wyjeżdżam w góry, niezbyt wysokie, w Beskid Niski, działają na mnie zawsze inspirująco i mam nadzieje, że coś z tego wyjdzie.
Byłam tam raz, a teraz wiozę tam swoją rodzinę. Chcę im pokazać trochę szlaków, po których chodziłam sześć lat temu, więc myślę, że to będzie dla nas,
dla całej czwórki taki miły odpoczynek.

G. L. Rodzina pozwoli, żeby usiadła sobie pani wieczorem przy pisaniu, czy może rano? Kiedy pani najczęściej pisze?

U.G. Najczęściej rano, kiedy oni jeszcze drzemią. To różnie jest. W ciągu dnia też łapię pojedyncze myśli, zapisuję.
Nie wiem jak to będzie, myślę, że to jest zależne od chwili i miejsca. Nie mam takich ustalonych pór, aczkolwiek najlepiej pisze mi się rano.

G. L. Czyli te teksty, które zainspirowane zostaną górami, być może znajdą się podczas kolejnych spotkań. Przypomnę państwu, że pani Urszula jest tłumaczką, a także autorką swoich form, krótkich form literackich, które wspólnie z panem Jackiem Zaimem
przedstawiają w formie diaporam.

U. G. To są diaporamy gotowe, które wcześniej zrobił pan Jacek i częściowo ja napisałam do nich teksty.
Tak było w przypadku diaporamy pt. ''Łódki'', ale bywa tak, że do moich tekstów pan Jacek dobrał specjalnie zdjęcia i to jest fajne,
bo mobilizuje obie strony. Pan Jacek ma bardzo przebogate archiwum. Rzeczywiście może z niego wybrać sporo zdjęć pasujących tematycznie do tego co piszę, bo mamy nieco podobne spojrzenie i dlatego jest łatwiej je wyselekcjonować, ale to go mobilizuje także do nowych zdjęć.
Tak że bardzo pięknie się ta współpraca układa i myślę, że dla jednej i drugiej strony jest to taki moment,
że każdy z nas może przedstawić swoją formę szerzej. A cały czas pracujemy nad tym, żebyśmy nie dominowali się wzajemnie,
żeby obraz nie dominował słowa, a mój tekst nie dominował zdjęć. To jest najtrudniejsze w tych pokazach. Wydaje mi się,
że gdzieś tam oscylujemy ku temu ''złotemu środkowi'', ale to mogą ocenić odbiorcy.

G. L. Spokojnie mogą to państwo sami zrobić we czwartek, na Krakowskim Przedmieściu w kawiarni Chmielewski. Proszę wejść na pięterko...

U. G. ... i o godzinie 17 zaprezentujemy godzinny spektakl. Mam nadzieję, że spotka się z pozytywnym odzewem. To będzie 7 tekstów czytanych, poprzedzielanych diaporamami pana Jacka, odrębnymi, ale wszystkie będą w tonacji tych naszych pokazów,
na temat przemijania, urody zjawisk przyrody. To wszystko są teksty i obrazy dość emocjonalne, więc spotykają się też z takim odbiorem.
Słowo, obraz i muzyka - takim bardzo indywidualnym, ale w zasadzie zbieramy opinie pozytywne i większość osób mówi - co dla nas jest bardzo piękne,
dla autorów - że zatrzymujemy czas a nie przemijanie. I to jest piękne.

G. L. Rozmawiają państwo z gośćmi spotkania, z publicznością po, w trakcie ?

U. G. Tak. Bywa, że w trakcie są zadawane pytania, aczkolwiek najczęściej wygląda to tak, że pokazy, które trwają od kilku do dwunastu minut,
w zależności od długości obrazu i tekstu, przedzielane są brawami, ewentualnie na sam koniec zapada cisza.
I ta cisza jest taka niesamowita, bo dopiero pózniej są opinie, brawa i tak naprawdę ten spektakl na początku zaskakuje,
dlatego, że jest to taki duży ładunek emocji, że odbiorcy na początku zamierają, ale pózniej budzą się w nich pytania.
I te pytania są piękne, bo dotyczą bardzo często osobistego odbioru. Oczywiście to jest miłe, bo każdy z widzów odbiera to na swój sposób
i ta nasza wizja, w jakiś sposób artystyczna, odbierana jest indywidualnie i czasem zdarza się usłyszeć takie opinie,
że element naszego pokazu ''Powrót'' komuś przypomniał coś bardziej, a ktoś inny wraca myślami do chwil, które zostały gdzieś w pamięci. One mają swój charakter refleksyjny jak najbardziej, ale wszystkie są z takim pozytywnym przesłaniem.

G.L. Niech pani zbiera okruszynki do tego, żeby budować kolejne opowieści, pani Urszulo, a my spotykamy się z państwem w czwartek o 17 w kawiarni - cukierni Chmielewski.








Kontakt z autorami spektaklu: POCZTA




Wszystkie fotografie prezentowane w tej witrynie są chronione Prawem Autorskim.
Kopiowanie i powielanie w jakiejkolwiek formie, wymaga pisemnej zgody autora.
All photos are copyrighted and you are not allowed to use them without my permission.