HOME
PUBLIKACJE URSZULI GRONOWSKIEJ
CO TO BYŁO?                AUTORZY                MEDIA                OPINIE                NAGRODY                ZDJĘCIA                PUBLIKACJE URSZULI GRONOWSKIEJ

O KAZIMIERZU DOLNYM
Czas przeszły      Jedyny gość      Miasteczko      Mgła      Burza      Kazimierskie przenikania      Kazimierz nocą      Zimowa akwarela     


poznaj swój kraj 07/2015 - Na skrzyżowaniu szlaków - Piaski
tekst Urszula Gronowska fotografie, Jacek Zaim



poznaj swój kraj 05/2015 - Przemyśl na skraju Rzeczypospolitej

Spotkanie autorskie Urszuli Gronowskiej
- wtorek 23 czerwca 2015, Miejska Biblioteka Publiczna im. H.Łopacińskiego w Lublinie,filia nr 10



"Pewnego dnia, kiedy deszcz bębnił swoją monotonią o parapety salonu, Malwina poznała historię starego parasola. W zasadzie sama upomniała się o tę opowieść, dostrzegając go w kącie przedpokoju. Drzemał w wiklinowym parasolniku, nieużywany od lat, pośród kilku innych. Sfatygowany i nieszczęśliwy…." 22 czerwca miałyśmy ogromna przyjemność gościć Panią Urszulę Gronowską, autorkę książki dla dzieci i nie tylko, pt.: "Malwina i parasol". Na spotkanie z naszym gościem przybyli uczniowie klasy III ze Szkoły Podstawowej Nr 10 wraz ze swoją wychowawczynią Panią Ewą Sidor. Dzieci, chociaż znały książkę, z wielkim zainteresowanie słuchały opowieści Pani Uli o Malwinie, o jej przygodach i jej przyjacielu parasolu.
Pani Ula emanowała wielkim spokojem i jak zwykle, jej tembr głosu wprowadzał nas w niemal baśniowy, zaczarowany świat. Książkę można czytać po wielokroć z takim samym uniesieniem i przyjemnością, przenosi ona nas w świat iluzji, wspomnień nas dorosłych, a dzieci, mam nadzieję, w wielki świat wyobraźni, prawie świat wirtualny. Aż dziw bierze, że Malwina żyła i świetnie się miała bez telewizora, komputera i telefonu. Może właśnie dlatego widziała aż tyle i karmiła tymi spostrzeżeniami swoje zmysły i wrażliwość. Właściwie możemy jej tylko pozazdrościć tej beztroski i radości życia. Świat jest taki piękny, wystarczy to tylko zobaczyć. Dziękujemy Ulu za te doznania, subtelności i ciepło ogromne.
Anna Słowik

Spotkanie autorskie Urszuli Gronowskiej "Nałęczów i okolice"
- 9 czerwca 2015, Miejska Biblioteka Publiczna im. H.Łopacińskiego w Lublinie,filia nr 2


Nałęczów i okolice zapisały się na trwale w historii kultury polskiej. Tu przybywali najświetniejsi luminarze kultury,leczyli swe nadwątlone zdrowie, czasem schorowane dusze. Bolesław Prus największy admirator uzdrowiska przez wiele lat pisał Kroniki Nałęczowskie. Stefan Żeromski Nałęczów umieścił w Ludziach bezdomnych. Z Nałęczowem związana była Faustyna Morzycka - prototyp Siłaczki Stefana Żeromskiego. Tu także swoich znaczących gości przyjmował Józef Beck - minister spraw zagranicznych II RP, a przez pewien czas mieszkała Ewa Szelburg-Zarembina - poetka i pisarka. Prelekcję o Nałęczowie wygłosiła Urszula Gronowska. Absolwentka Wydziału Humanistycznego UMCS. Uwielbia czeską Pragę i czeską literaturę, Dolny Śląsk, Mazury. Współautorka spektaklu multimedialnego Malowane Słowem i Obiektywem. Jest autorką Kolekcjonerki wspomnień oraz Malwiny i parasola. Pani Urszuli towarzyszył pan Jacek Zaim - znakomity fotografik. Jego fotografie prezentowane były na ponad stu wystawach fotograficznych autor słynnych diaporam licznie nagradzanych. Spotkanie o Nałęczowie odbywało się w Filii nr 3 MBP w Lublinie. Do końca miesiąca dostępna jest wystawa w bibliotece Nałęczów w czasach pana Prusa.
Niedzińska Jolanta

Kolekcjonerka wspomnień - zbiór 22 opowiadań, Lublin 2014, książka dostępna w bibliotekach



Malwina i parasol - powieść dla dzieci, Lublin 2014, książka dostępna w bibliotekach



poznaj swój kraj 02/2015 - Nałęczów kurort serc.



poznaj swój kraj 11/2014 - Gietrzwałd polskie Lourdes.



poznaj swój kraj 09/2014 - Frombork Mikołaja Kopernika.



Kozirynek - opowiadania - Dom z duszą, Wyjątkowa postać, Nieugaszona tęsknota



poznaj swój kraj 08/2014 - Ku Śnieżnym Kotłom, Kłodzki mikrokosmos



poznaj swój kraj 07/2014 - W Dworku Wincentego Pola.



poznaj swój kraj 06/2014 - Ukryta wśród gór. Wysowa Zdrój w Beskidzie



poznaj swój kraj 04/2014 - Kaprys Księżnej Daisy



poznaj swój kraj 12/2013 - Stanisław Moniuszko w Pradze



poznaj swój kraj 11/2013 - Krasiczyn perła renesansu



poznaj swój kraj 09/2013 - Żeromski w Szwajcarskim Rapperswil



poznaj swój kraj 07/2013 - Muzyka Szczawna-Zdroju



poznaj swój kraj, 06/2013 - Józef Ignacy Kraszewski w Dreźnie



poznaj swój kraj 10-12/2012 - Ślad pewnej historii Sieniawa Czartoryskich



Wywiad dla Radia Lublin w czasie wspólnej imprezy z Kurierem Lubelskim ''Radio Kurier na Deptaku'' 1 lipca 2010 r.



Wywiad Urszuli Gronowskiej (U.G.)w Radio Lublin z dn. 27 czerwca 2010 roku w audycji Grażyny Lutosławskiej(G.L.)
''Nie tylko rozrywkowa niedziela radiowa''
G. L. Myśli pani, pani Urszulo, że lato to dobry czas na pisanie, czy przeciwnie, na odpoczywanie wyłącznie? Myśli się same przelewają na papier latem też?
U. G. Myślę, że tak. Ja w ogóle sądzę, że mimo, że wyjadę na urlop, to gdzieś te moje wyjazdy w jakieś tematy mnie wciągną.
Mam nadzieję. Wyjeżdżam w góry, niezbyt wysokie, w Beskid Niski, działają na mnie zawsze inspirująco i mam nadzieje, że coś z tego wyjdzie. Byłam tam raz, a teraz wiozę tam swoją rodzinę. Chcę im pokazać trochę szlaków, po których chodziłam sześć lat temu, więc myślę, że to będzie dla nas,dla całej czwórki taki miły odpoczynek.
G. L. Rodzina pozwoli, żeby usiadła sobie pani wieczorem przy pisaniu, czy może rano? Kiedy pani najczęściej pisze?
U.G. Najczęściej rano, kiedy oni jeszcze drzemią. To różnie jest. W ciągu dnia też łapię pojedyncze myśli, zapisuję.
Nie wiem jak to będzie, myślę, że to jest zależne od chwili i miejsca. Nie mam takich ustalonych pór, aczkolwiek najlepiej pisze mi się rano.
G. L. Czyli te teksty, które zainspirowane zostaną górami, być może znajdą się podczas kolejnych spotkań. Przypomnę państwu, że pani Urszula jest tłumaczką, a także autorką swoich form, krótkich form literackich, które wspólnie z panem Jackiem Zaimem
przedstawiają w formie diaporam.
U. G. To są diaporamy gotowe, które wcześniej zrobił pan Jacek i częściowo ja napisałam do nich teksty.
Tak było w przypadku diaporamy pt. ''Łódki'', ale bywa tak, że do moich tekstów pan Jacek dobrał specjalnie zdjęcia i to jest fajne,
bo mobilizuje obie strony. Pan Jacek ma bardzo przebogate archiwum. Rzeczywiście może z niego wybrać sporo zdjęć pasujących tematycznie do tego co piszę, bo mamy nieco podobne spojrzenie i dlatego jest łatwiej je wyselekcjonować, ale to go mobilizuje także do nowych zdjęć. Tak że bardzo pięknie się ta współpraca układa i myślę, że dla jednej i drugiej strony jest to taki moment,
że każdy z nas może przedstawić swoją formę szerzej. A cały czas pracujemy nad tym, żebyśmy nie dominowali się wzajemnie,
żeby obraz nie dominował słowa, a mój tekst nie dominował zdjęć. To jest najtrudniejsze w tych pokazach. Wydaje mi się,
że gdzieś tam oscylujemy ku temu ''złotemu środkowi'', ale to mogą ocenić odbiorcy.
G. L. Spokojnie mogą to państwo sami zrobić we czwartek, na Krakowskim Przedmieściu w kawiarni Chmielewski. Proszę wejść na pięterko...
U. G. ... i o godzinie 17 zaprezentujemy godzinny spektakl. Mam nadzieję, że spotka się z pozytywnym odzewem. To będzie 7 tekstów czytanych, poprzedzielanych diaporamami pana Jacka, odrębnymi, ale wszystkie będą w tonacji tych naszych pokazów,
na temat przemijania, urody zjawisk przyrody. To wszystko są teksty i obrazy dość emocjonalne, więc spotykają się też z takim odbiorem.
Słowo, obraz i muzyka - takim bardzo indywidualnym, ale w zasadzie zbieramy opinie pozytywne i większość osób mówi - co dla nas jest bardzo piękne,
dla autorów - że zatrzymujemy czas a nie przemijanie. I to jest piękne.
G. L. Rozmawiają państwo z gośćmi spotkania, z publicznością po, w trakcie ?
U. G. Tak. Bywa, że w trakcie są zadawane pytania, aczkolwiek najczęściej wygląda to tak, że pokazy, które trwają od kilku do dwunastu minut,
w zależności od długości obrazu i tekstu, przedzielane są brawami, ewentualnie na sam koniec zapada cisza.
I ta cisza jest taka niesamowita, bo dopiero pózniej są opinie, brawa i tak naprawdę ten spektakl na początku zaskakuje,
dlatego, że jest to taki duży ładunek emocji, że odbiorcy na początku zamierają, ale pózniej budzą się w nich pytania.
I te pytania są piękne, bo dotyczą bardzo często osobistego odbioru. Oczywiście to jest miłe, bo każdy z widzów odbiera to na swój sposób
i ta nasza wizja, w jakiś sposób artystyczna, odbierana jest indywidualnie i czasem zdarza się usłyszeć takie opinie,
że element naszego pokazu ''Powrót'' komuś przypomniał coś bardziej, a ktoś inny wraca myślami do chwil, które zostały gdzieś w pamięci. One mają swój charakter refleksyjny jak najbardziej, ale wszystkie są z takim pozytywnym przesłaniem.
G.L. Niech pani zbiera okruszynki do tego, żeby budować kolejne opowieści, pani Urszulo, a my spotykamy się z państwem w czwartek o 17 w kawiarni - cukierni Chmielewski.

Klematis 2010 - Opowiadanie "Ona"



Wywiad z Urszulą Gronowską (UG) przeprowadzony w programie
NIE TYLKO ROZRYWKOWA NIEDZIELA RADIOWA
Radio Lublin 3 stycznia 2010 r.
Wywiad przeprowadziła Grażyna Lutosławska (GL)
GL - Jest może pani czarodziejką niechcący pani Urszulo?
UG - nie, chyba nie, chciałabym czasami.
GL - proszę pani ja uważam, że jak ktoś się posługuje słowem pięknie i zna jego wartość to potrafi tak czarować rzeczywistość że ho,ho
UG - no, byłoby pięknie rzeczywiście, jeśli chodzi o te czarowanie z mojej strony, troszkę te moje sprawy rzeczywiście poszły do przodu, i jeśli mówić w tej konwencji czarowania, to mogę powiedzieć, że jest pozytywnie.
GL - tak sobie myślę, że pani potrafiła zaczarować rzeczywistość, zresztą czaruje ją pani nie sama. Jest pani żywym przykładem tego, że należy uważać na marzenia.
Dobrze jest popatrzeć na kogoś komu sie udaje, bo to świadczy, że świat jest dobrze urządzony i nam się kiedyś uda.
GL - jaki będzie dla pani ten rok?
UG - chciałabym, żeby nie był gorszy od tego który minął, dlatego, że rok 2009 był dla mnie rokiem pozytywnym,
kilka rzeczy które planowałam zostały zrealizowane.
Na dodatek pojawiła się szansa, mojego zaistnienia w pokazie multimedialny razem z Jackiem Zaimem
i to jest taka rzecz która inspiruje jedną i drugą stronę i myślę, że to jest na początek tego roku coś pozytywnego.
GL - przypomnijmy, że jest pani autorką tłumaczeń pisarza hiszpańskiego i że właśnie ukazują się kolejne opowiadania, kto to jest?
UG - to jest Eloy M.Cebrian pisarz hiszpański, który teraz też ma dobrą passę.
GL - Skupmy sie teraz na tych pokazach multimedialnych, cóż to oznacza? bo zjawisko to niby typowe a to co państwo robią typowe nie jest.
UG - no właśnie, chciałam powiedzieć, że to trochę na zasadzie przypadku się zdarzyło, w pazdzierniku ubiegłego roku każde z nas miało mieć swoje spotkanie autorskie, pan Jacek Zaim wystawę fotograficzna, a ja wieczór literacki.
W tym samym miejscu w Bibliotece, a panie z Biblioteki zasugerowały słusznie żeby połączyć te dwie prezentacje.
Ja na początku objerzałam fotografie pana Jacka Zaima na jego stronie, piękne, artystyczne zdjęcia, które mną poruszyły dlatego,
że są zbieżne z moją refleksyjnością z moimi obserwacjami, mamy podobne widzenie, pomyślałam sobie, że to spotkanie w Bibliotece będzie fajnie ze sobą współgrało.
Moja narracja i jego fotografie. Ale nim jeszcze do tego pierwszego spotkania doszło wysłałam kilka opowiadań, żeby pan Jacek zorientował się co piszę, pisze osoba z którą będzie miał to spotkanie. Bardzo mu się spodobały, i zaproponował pierwszą tzw diaporamę, nie wiedziałam co to jest diaporama ponieważ w świecie fotograficznym nie orientuję zupełnie.
Diaporama to jest sekwencja zdjęć ułożonych specjalnie do jakiegoś tematu.
Pan Jacek zainspirował się opowiadaniem "Ona" i taką diaporamę ułożył. Układ zdjęć który tematycznie pasuje do tekstu czytanego,
i ma długość tekstu czytanego. Niektóre zdjecia są animowane co jest takim bardzo pięknym zabiegiem,
i dla mnie niesamowicie ożywiającym moje dość statyczne opowiadania.
To pierwsze spotkanie 7 pazdziernika było początkiem naszej współpracy, która się pięknie układa i szlifujemy kolejne pokazy,
żeby narracja, obraz i muzyka, bo muzyka jest tutaj trzecim elementem prezentacji ładnie ze sobą współgrały. Żeby moje słowo nie dominowało fotografii, z kolei fotografia nie dominowała narracji, więc trzeba to wszystko ładnie wypośrodkować.
GL - pięknie ilustrowana książka, tyle, że rzecz dzieje się w przestrzeni i w czasie, nie zostaje na zawsze i jest też TAETREM, bo jest ulotne.
UG - To mnie zaskoczyło, że tak pozytywnie bardzo wygląda ten odbiór bo rzeczywiście podoba się jest zainteresowanie,
a ja sama byma niezwykle podekscytowana faktem, że w ten sposób można tak pięknie ilustrować, oddać treść jakiegoś opowiadania. A pan Jacek jest autorem różnych pokazów multimedialnych, którymi zajmuje się od lat 70 więc tym bardziej byłam szczęśliwa, że do takiej współpracy może dojść. Wspólnie doszliśmy do przekonania, że warto spróbować z innymi tekstami, to trochę nas kosztuje ćwiczeń, treningów ale żeby to fajnie tak zespolić, to trzeba trenować, a jest to praca satysfakcjonująca obie strony.
GL - to kiedy kolejny TAETR odbywać się będzie i gdzie?
UG - w styczniu 2010 roku planujemy 3 kolejne spektakle, jeszcze są dogrywane terminy ale na pewno będzie już 21 stycznia
w Bibliotece przy ulicy Grażyny, pokaz dla Klubu Czytelnika, a z takich ważniejszych w lutym w Domu Kultury Kocku. W Kocku w pałacu warunki lokalowe są przepiękne do takiej prezentacji, podejrzewam, że w styczniu jeszcze dwa inne będą ale na razie uzgadniamy terminy.
Chciałabym rozwinąc tą formę, uważam że dobrze byłoby pójść w tym kierunku i to jest dla mnie ogromna satysfakcja. Mogłabym w ten sposób zaprezentować swoje teksty które na razie nie doczekały się publikacji, myślimy wspólnie że po tych naszych pierwszych pokazach uda się wydać książkę, teksty i fotografie które by pięknie ilustrowały to wszystko, razem ze sobą współgrały. To jest nasze wspólne marzenie z panem Jackiem.



Zbiór opowiadań „Już za chwilę”, MBP w Lelowie 2012. Opowiadanie "Sukienka w kwiaty"""




Zbiór opowiadań „Anioły z bardzo starej biblioteczki” Tarnobrzeg 2010, Opowiadanie "Dom z duszą"




Zbiór opowiadań „Miasto Aniołów” Tarnobrzeg 2009 - Opowiadanie "Ona"




Kozi Rynek X, 2009 - Opowiadanie "Spotkanie"




Kozi Rynek IX, 2009 - Opowiadanie "Ona"




Kozi Rynek VIII, 2009 - Opowiadanie "Lupa"




Kozi Rynek VII, 2009 - Opowiadanie "Wiadomość"




Publikacje w jez. hiszpańskim
- Przekład z jez. hiszp. opowiadania „Świetliki” - „Las luciernagas” Eloya M. Cebriana, Kozirynek nr VIII 2009
- Przekład z jez. hiszp. op. „Martwi” – „Los muertos” Eloya M. Cebriana Kozirynek, nr IX 2009
- Przekład z jęz. hiszp. op. „Ślada Aleksandra” – „La huella de Alejandro” Eloya M. Cebriana, Kozirynek, nr X 2009


Kontakt z autorami spektaklu: POCZTA



Wszystkie fotografie prezentowane w tej witrynie są chronione Prawem Autorskim.
Kopiowanie i powielanie w jakiejkolwiek formie, wymaga pisemnej zgody autora.
All photos are copyrighted and you are not allowed to use them without my permission.